Zmiany zmiany! Czyli co może zaskoczyć Cię w 2 sezonie The Office PL?
Któż z nas nie lubi się czasem pośmiać przy amerykańskich sitcomach? Przeważnie wolimy je od polskich produkcji, bo wydają się być bardziej zabawne. Zazwyczaj to prawda, ale nie tym razem! Bo polska wersja serialu The Office to komediowa perełka, której nie możesz przegapić. Za nami premiera drugiego sezonu i jeśli wciąż się wahasz, czy sprawdzić tę produkcją, daj nam się przekonać, że na serio warto!
Brytyjskie i amerykańskie wersje serialu The Office to już klasyki. Dlatego, gdy serwis CANAL+ Polska ogłosił, że planuje stworzenie własnej wersji, pojawiło się wiele sceptycznych głosów i obaw, czy takie przedsięwzięcie w ogóle ma sens. Obawiano się, że kalka 1 do 1 w przełożeniu na polskie realia po prostu się nie sprawdzi, a zamiast dobrej zabawy, czekają na nas jedynie ciarki żenady.
Wbrew obawom, już premiera 1 sezonu rozwiała wszelkie wątpliwości i uspokoiła niedowiarków. Dostosowanie scenariusza do polskich realiów (firma produkująca wodę Kropliczanka w Siedlcach – mistrz!) i doskonale dobrana obsada (m.in Adam Woronowicz, Vanessa Aleksander, Piotr Polak), okazały się strzałem w dziesiątkę. Na tyle celnym, że zdecydowano się kontynuować działania. Co czeka tych, którzy włączą The Office PL 2? No cóż, jest tylko lepiej! I według wielu, śmieszniej.
Spis treści
Wyciągnięte wnioski
O ile 1 sezon był testem, czy taka formuła sprawdzi się w polskich realiach, o tyle 2 sezon to pełny rozkwit umiejętności komediowych zarówno twórców, jak i aktorów. Pierwszym, co rzuca się w oczy, to poprawiona czołówka, która przy premierowym sezonie była na tyle nieczytelna i odstręczająca, że wiele osób kończyło przygodę z serialem już na tym etapie. Jednak w 2 sezonie wnioski zostały wyciągnięte – otrzymaliśmy rozpoczęciu, które doskonale wprowadza nas w klimat tego, co czeka nas w danym odcinku.
Aktorzy i scenarzyści do perfekcji opanowali też rytm i dynamikę tego, co widzimy na ekranie. Te wszystkie spojrzenia w kamerę, krępujące milczenie i niezręczne rozmowy sprawiają, że nawet najgłupszy i najbardziej absurdalny żart lub dialog, rozbawia do łez. Widać, że aktorzy poczuli się już swobodnie i pewnie w tej konwencji.
Co nowego?
W nowym sezonie pożegnaliśmy się z grającym Franka, Mikołajem Matczakiem. Jednak do obsady dołączyli nowi aktorzy – Daria Widawska w roli Marzenki oraz Rafał Kowalski jako Adam. Od pierwszej chwili grane przez nich postaci, są wyraziste, a my nie dostajemy innego wyboru – stajemy się ich fanami.

Kolejnym ważnym elementem, który pozwala nam się śmiać z nawet najbardziej żenujących dowcipów bez wstydu, jest lokalna satyra. Bohaterowie serialu bardzo umiejętnie szydzą z polskich wad i manieryzmów, nie boją się kontrowersyjnych tematów, takich jak Smoleńsk czy pandemia, żeby po chwili powrócić do bardziej przyziemnych problemów, wśród których najważniejszym zdaje się wyścig o posadę w stołecznym oddziale firmy.
To już nasze biuro
Ogromną zaletą polskiego The Office jest fakt, że większość dialogów moglibyśmy spokojnie odtworzyć ze znajomymi przy piwie. Tematy i poczucie humoru są na tyle autentyczne, przyziemne i podobne do naszej rzeczywistości, że łatwo jest nam się z nim utożsamić i w pełni uznać za swoje. Czuć, że dostajemy postaci z krwi i kości, których dialogi nie są jedynie dobrze napisanym skryptem.
Dlatego jeśli jeszcze nie widzieliście 2-go sezonu, to w tej chwili logujcie się w serwisie CANAL+ online i wykupcie pakiet za 29 złotych miesięcznie, w ramach którego otrzymacie:
- nieograniczony dostęp do kanałów na żywo,
- możliwość korzystania z platformy z 2 streamów jednocześnie,
- 4 ogólnodostępne kanały CANAL+,
- tysiące filmów i seriali na życzenie,
- filmową premierę prosto z kin w ramach prezentu powitalnego.
Brzmi sensownie, prawda?