Naukowcy postanowili zbadać, o czym świadczy częstotliwość używania emotikon. Wyszło na jaw, że ta forma wyrażania emocji w wiadomościach tekstowych jest ściśle związana z pewnym czynnikiem. Wynik badań Was zaskoczy!
Badania przeprowadzone przez serwis randkowy Match.com dowodzą, że osoby, które używają emotikony w wiadomościach tekstowych spędzają więcej czasu myśląc o seksie. Obserwacje zastosowano w przypadku 5 600 osób w wieku między 18 a 70 rokiem życia, a w ich wyniku okazało się, że 36-40% ludzi, którzy myślą o seksie po parę razy dziennie, wykorzystują więcej niż jeden emotikon w każdym tekście, który wysyłają. Natomiast osoby, które raczej myślą o seksie sporadycznie, stosują kolorowe grafiki o wiele rzadziej.
Okazało się także, że osoby z najlubieżniejszymi myślami i regularnie flirtujące, wybierają najczęściej (aż 53%) tak zwaną „winky face”, czyli buzię z przymrużonym okiem. Ponadto używanie emotikonów w stylu banana czy bakłażana, znacznie ułatwia zaproponowanie komuś seksu. Zaskakujący natomiast może być fakt, że mężczyźni częściej niż kobiety używają w swych wiadomościach grafiki twarzy wysyłającej całusa, w tym przypadku procentowy wynik obu płci względem siebie jest równy: 30% i 41%.
37% procent uczestników przyznało natomiast, że używanie emotikonów jest dla nich dużo łatwiejsze niż wyrażanie emocji za pomocą słów. 54% singli intensywnie używających emotikonów, może pochwalić się częstszymi stosunkami seksualnymi, niż 31% singli, którzy nie korzystają z tego typu przekazu informacji. Należy jednak pamiętać, że badania przeprowadzane były na osobach korzystających z serwisu randkowego, więc wynik nie musi odnosić się do każdej grupy społecznej.

cliparts.co
(źródło: details.com)