Według statystyk GUS, już 1/3 małżeństw w Polsce kończy się rozwodem. Ten trend dotyczy zwłaszcza młodych związków. Co sprawia, że obecne pokolenie 20- i 30-latków, w porównaniu ze swoimi rodzicami, czy dziadkami, z taką łatwością decyduje się na rozwód?
Być może znacie takie powiedzenie, krążące zwłaszcza wśród osób starszych, że gdy coś się psuło, to pracowało się nad tym, żeby to naprawić. Obecnie po prostu się z tego rezygnuje i wymienia na nowe. Ta anegdota doskonale pasuje do sposobu, w jaki część młodych ludzi podchodzi do tematu małżeństwa. Co takiego się stało, że dziś tak łatwo niektórym przychodzi rezygnacja, zamiast starania, żeby to naprawić?
Spis treści
Dlaczego decydujemy się na rozwód?
Według przeprowadzonych w ostatnich latach badań, za najważniejsze powody rozwodu podaje się:
- Różnice w charakterach i poglądach
- Zdradę
- Przemoc fizyczną lub psychiczną
- Uzależnienie od używek i choroby
- Rozpad pożycia małżeńskiego
Rozwód łatwiej przychodzi osobom o średnim lub wyższym wykształceniu, zamieszkałym w dużych miastach. Widać również tendencję wzrostową w ilości rozstań wśród ludzi urodzonych po 1987 roku.
Coraz mniej młodych ludzi chce przysięgać przed Bogiem
W przeszłości, przysięganie przed Bogiem słów póki śmierć nas nie rozłączy, była czymś niepodważalnym. Narzeczeni obiecywali, że będą ze sobą na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie, dlatego starali się naprawiać swój związek lub po prostu w nim wytrwać. A to wszystko w imię sakramentu, który miał dla nich bardzo dużą wartość. Sakramentu, który niejednokrotnie był dla nich ważniejszy, niż własne dobro, bezpieczeństwo, czy zdrowie fizyczne lub psychiczne. Dużym problemem był również fakt, że rozwodnicy byli piętnowani przez społeczeństwo, ponieważ wielu katolików uważa rozwód za grzech.
Obecnie żyjemy w czasach, w których panuje ogólny dostęp do nauki, a Kościoły coraz częściej kojarzone są ze skandalami finansowymi i pedofilią. Między innymi z tych powodów, wśród młodych ludzi znacznie spadł odsetek praktykujących Katolików oraz osób, które wierzą w Boga. (Więcej danych na ten temat zebraliśmy w tym artykule). Co za tym idzie, sakrament małżeństwa nie ma już dla nich takiej wartości, jak dla poprzednich pokoleń.
Widać to również w spadku zainteresowania ślubami kościelnymi. Według Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin, jeszcze w 2016 roku na ślub kościelny decydowało się ok 136.000 par, w 2019 roku było ich około 122.000. Celowo nie podajemy statystyk z 2 ostatnich lat, ponieważ w związku z pandemią i częstą decyzją młodych o przełożeniu ceremonii na bardziej bezpieczne czasy, wyniki byłyby niemiarodajne.
Kobiety niezależne
W przeszłości główną rolą kobiet było prowadzenie domu i zajmowanie się dziećmi. W związku z tym o wiele rzadziej podejmowały jakąkolwiek pracę – ten obowiązek należał do ich mężów. Tak wyglądał tradycyjny model rodziny jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Mężczyźni nie byli uczeni przez swoje matki, jak sprostać obowiązkom domowym, ponieważ z góry było wiadome, że należą one do kobiety. Również one z domu rodzinnego wynosiły przekonanie, że to mąż będzie głową rodziny, a ich głównym zadaniem będzie utrzymanie ogniska domowego.
W takich okolicznościach dla obu stron wygodniej było wytrwać w małżeństwie, nawet jeśli było kompletnie nieudane. Mężczyzna wiedział, że raczej nie sprosta jednoczesnemu prowadzeniu domu i spełnianiu obowiązków zawodowych. Z kolei zależna od niego finansowo kobieta zdawała sobie sprawę, że po rozwodzie nie będzie w stanie się utrzymać.
Czasy jednak się zmieniły. Obecnie kobiety z powodzeniem rozwijają kariery zawodowe niemalże na równi z mężczyznami (o przebijaniu szklanego sufitu pisaliśmy tutaj). Również mężczyźni, z powodu pracy ich żon, coraz częściej włączają się w opiekę nad dziećmi oraz domem i są otwarci na dzielenie się obowiązkami. Dlatego w sytuacji kryzysu małżeńskiego, o wiele łatwiej jest zainicjować im lub zgodzić się na rozwód, ponieważ wiedzą, że i tak sobie poradzą.
Rozwód jest łatwy?
Coraz częściej młodzi ludzie decydując się na ślub, swoją decyzję kwitują stwierdzeniem najwyżej się rozwiedziemy. Taki tok myślenia doskonale wpisuje się w obecne przeświadczenie, że osoby młode w krytycznej sytuacji prędzej z danej rzeczy zrezygnują, niż postarają się ją naprawić. Głównym powodem jest wychowanie w zmieniającym się ustroju.
Według wyżej wspomnianych statystyk, na rozwód decydują się częściej osoby urodzone po 1987 roku. Bo właśnie na przełomie lat 80tych i 90tych, zaczęliśmy mieć niemalże nieograniczony dostęp do wszelkich dóbr, które są nam potrzebne. Wcześniejsze pokolenia o wiele bardziej dbały o to co miały – wiedziały, że dostęp do różnych towarów był mocno ograniczony, dlatego trzeba utrzymywać to, co się ma w dobrym stanie. I to samo przekładało się na jakość ich związku – byli nauczeni do naprawiania tego, co nie działa.
Ludzie urodzeni podczas zmian ustrojowych zastali świat, w którym wszystko było dostępne i nie trzeba już było tak mocno skupiać się na dbaniu o to, co się ma. W końcu w każdej chwili można to było wyrzucić i zdobyć nowe. I to też przełożyło się na jakość związków i bardziej beztroskie podejście do sakramentu małżeństwa.
Wielu młodych ludzi żyje też w przeświadczeniu, że rozwód jest łatwy. Jednak większość tych, którzy przez niego przeszli porównuje go do tak traumatycznych przeżyć, jak śmierć bliskiej osoby. W dodatku nie zawsze kończy się na jednej rozprawie. A każda z nich może być ogromnie stresująca i wcale nie musi pójść po naszej myśli.
Dlatego zanim podejmie się decyzję o wejściu w związek małżeński, warto zwrócić uwagę na kilka aspektów, które mogą zapobiec podjęciu pochopnej decyzji. Pisze o nich nasz twórca Maciek Mazurek, który również zwraca uwagę, że obecnie coraz więcej młodych ludzi decyduje się na ślub wychodząc z założenia, że związek najwyżej nie przetrwa. Na swoim blogu zuch.media wymienia aspekty, o których warto pamiętać, zanim zdecyduje się na zawarcie małżeństwa.
Rozwód – czy można go uniknąć?
Są sytuacje, których nie da się rozwiązać inaczej, niż rozwodem. Jednak są również sytuacje, które da się przepracować – zarówno prywatnie między sobą, jak i z pomocą specjalistów. I choć obecnie ze względu na inne zwyczaje, czy niezależność finansową, o wiele łatwiej podjąć decyzję o rozstaniu, to jednak zawsze warto walczyć o swoje małżeństwo i szukać rozwiązania.
Kilka dobrych porad ma nasza twórczyni Kaja Wolnicka z bloga moi-mili.pl. Jakiś czas temu Kaja wspierała kampanię Ratuj Rodzinę, w związku z czym stworzyła artykuł, w którym przygotowała przydatne porady, które mogą pomóc w przezwyciężeniu kryzysu małżeńskiego.
Częste rozwody wśród młodych małżeństw to aspekt nowoczesnego podejścia do budowania trwałych związków. Jest to znak naszych czasów i sądząc po statystykach, w najbliższych latach wciąż będziemy obserwować wzrost rozstań. I to również wśród małżeństw z dłuższym stażem.