Spis treści
Rekordowe temperatury w całym kraju
W poniedziałek 21 lipca Polska znajduje się pod wpływem gorącego powietrza zwrotnikowego, które nadciągnęło z południa Europy. Najwyższe temperatury notowane są w centrum, na zachodzie i południu kraju. W wielu miejscach, zwłaszcza w pasie od Dolnego Śląska po Mazowsze, termometry wskazują ponad 33°C, a w niektórych punktach lokalnie nawet 36°C. To najcieplejszy dzień tego lata i – według prognoz – również jego szczytowy moment.
Zgodnie z najnowszymi informacjami opublikowanymi przez serwis Onet Pogoda (źródło), dzisiejsze popołudnie i wieczór przyniosą również radykalną zmianę warunków pogodowych. Po intensywnym upale przyjdzie czas na silne burze, a nawet nawałnice. Najbardziej zagrożone są województwa południowe, w tym Śląskie, Małopolskie oraz Podkarpackie. Możliwe są intensywne opady deszczu, grad, a także bardzo silne porywy wiatru przekraczające 90 km/h.
Wysokie ryzyko pożarów i problemy zdrowotne
Upały to również realne zagrożenie dla zdrowia. Służby ratunkowe apelują do mieszkańców, by ograniczyli przebywanie na słońcu, odpowiednio się nawadniali i nie podejmowali nadmiernego wysiłku fizycznego. Osoby starsze, dzieci oraz osoby z chorobami układu krążenia są w szczególności narażone na skutki upału. W wielu regionach obowiązują także ostrzeżenia przed wysokim zagrożeniem pożarowym w lasach – wystarczy jedna iskra, by doszło do poważnych strat.
Jak przetrwać apogeum upałów?
Eksperci przypominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa: najlepiej unikać wychodzenia z domu w godzinach 11:00–17:00, kiedy promieniowanie UV jest najsilniejsze. Należy pić dużo wody, nosić przewiewne ubrania i chronić głowę nakryciem. Warto też zadbać o zwierzęta domowe oraz regularnie sprawdzać sytuację pogodową – zwłaszcza ostrzeżenia wydawane przez IMGW.
Jeśli jesteśmy w podróży lub planujemy aktywność na świeżym powietrzu, dobrze jest mieć plan awaryjny i wiedzieć, gdzie można się schronić w razie nagłej burzy. Szczególnie niebezpieczne są gwałtowne zjawiska atmosferyczne po upalnym dniu – mogą pojawić się nagle i być bardzo intensywne.
Co dalej z pogodą?
Choć dzisiejszy dzień to kulminacja fali upałów, prognozy nie przewidują natychmiastowego ochłodzenia. Przed nami jeszcze kilka gorących dni, choć miejscami – zwłaszcza po przejściu frontów burzowych – temperatura może spaść o kilka stopni. Niestety, niestabilność atmosferyczna będzie się utrzymywać, a burze mogą występować codziennie, przynajmniej do końca tygodnia.
Poniedziałek 21 lipca zapisze się jako najgorętszy dzień tegorocznego lata. Fala upałów osiąga dziś swoje maksimum, przynosząc skrajne temperatury, ale też gwałtowne zjawiska atmosferyczne. To czas szczególnej ostrożności – zarówno w trosce o zdrowie, jak i bezpieczeństwo. Przed nami jeszcze kilka dni z gorącą, niestabilną pogodą, dlatego warto śledzić alerty i reagować na bieżąco. Upał nie odpuszcza, a natura pokazuje swoje dwa oblicza – rozgrzanego słońca i gwałtownych burz.