Pszczela rodzina na “energetyku” - jak polski papier może ocalić te owady? | Blaber
News

Pszczela rodzina na “energetyku” – jak polski papier może ocalić te owady?

To jeden z ciekawszych wynalazków, który ma za zadanie ocalić wymierające masowo pszczoły. Możemy być dumni, bo pomysł powstał w Polsce, a wieści o nim dotarły daleko za granicę naszego kraju. W czym tkwi jego wyjątkowość?

Bez zapylania nie ma życia?

Za tym, że świat przyrody wciąż pozostaje różnorodny, stoi nie kto inny, a właśnie pszczoły. Zapylają one aż 87% wszystkich gatunków roślin na Ziemi. Naukowcy rolę pszczół określają mianem życiodajnej siły, porównując ją do  tlenu. Podobno, w świecie pozbawionym pszczół i my sami nie dalibyśmy rady przeżyć dłużej niż 5-6 lat.

www.beesavingpaper.com

Nic więc dziwnego, że wielkie miasta obfitują w dzikie łąki, specjalnie po to, by owady mogły zapylać kolejne rośliny. W tym roku po raz pierwszy w historii obchodziliśmy też Światowy Dzień Pszczół. O roli tych pracowitych owadów pisaliśmy już w tym artykule, tymczasem chcemy pokazać Wam, jak „Polak potrafi” i jak działa ten niesamowity papier – istny pokarm dla pszczół.

Energetyk dla pszczelej rodziny

Pomysłodawcy tego projektu chcą zachęcić do zastąpienia sztucznych opakowań takimi, które nie dość, że są biodegradowalne, to są również… jadalne! Zdziwieni? Kartki papieru powstałe w ramach projektu “Bee Saving Papier” zawierają i glukozę, i nasiona lubianej przez te owady rośliny – facelli błękitnej. W efekcie arkusze działają niczym napój energetyczny dla pracowitych pszczół. Z takiego papieru, wyrzuconego na łąkę, w ciągu roku może wyrosnąć nowa roślina, która będą niebawem odwiedzać pszczoły.

Jak działa paśnik dla zbieraczek?

Okazuje się że sam genialny skąd papieru to nie wszystko. Pokrywa go bowiem specjalna folia UV. Zauważalne na niej kolorowe plamy, które przypominają pąki kwiatów, mają za zadanie wabić pszczoły. Agencja reklamowa Saatchi&Saatchi – wraz z organizacją Miejskie Pszczoły – opracowali wspólnie ten unikalny papier. Zgodnie mówią o nim, że to „prawdopodobnie pierwszy papier, który natura chętnie przyjmie”.

www.beesavingpaper.com

Pierwszą osobą, która zdecydowała się kupić te wynalazek jest pszczelarz, Łukasz Kaczorowski z Grójca, który stracił aż 95% owadów ze swojej hodowli. Aktualnie pomysłodawcy papieru szukają partnerów, aby wprowadzić arkusze na większą skalę.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tym projekcie, zajrzycie na specjalnie stworzoną do tego stronę beesavingpaper.com.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Kontynuacja przeglądania oznacza zgodę na ich stosowanie. Polityka cookies

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close