Spis treści
Ciepłe dni tylko na chwilę
Końcówka marca zaskoczyła nas wyjątkowo łagodną aurą. W wielu regionach kraju temperatury przekraczały 15 stopni Celsjusza, a słońce przypominało bardziej o nadchodzącej wiośnie niż o końcówce zimy. Niestety, ta pogodowa sielanka nie potrwa długo. Już na początku kwietnia prognozy wskazują na radykalne ochłodzenie, które obejmie niemal cały kraj.
Arktyczne powietrze zmierza do Polski
Jak informuje Onet, do Polski nadciąga strumień zimnego, arktycznego powietrza. Zmiana pogody rozpocznie się już w środę, 3 kwietnia, kiedy to z północy napłynie chłodne powietrze, a temperatury spadną poniżej zera, szczególnie nocami. W górach oraz na wschodzie kraju możliwe są intensywne opady śniegu i deszczu ze śniegiem. W wielu miejscach może dojść do lokalnych oblodzeń, co znacznie pogorszy warunki na drogach.
Powrót zimy – nawet na nizinach
Choć kalendarzowa wiosna już trwa, pogoda pokaże swoje zimowe oblicze. W wyższych partiach gór spodziewane są kilkunastostopniowe mrozy, a śnieg może utrzymać się przez kilka dni. Nawet na nizinach możliwe są przelotne opady śniegu, które w połączeniu z nocnym mrozem mogą prowadzić do powstawania gołoledzi. To szczególnie niebezpieczne zjawisko dla kierowców i pieszych.
Kiedy znów zrobi się cieplej?
Z prognoz wynika, że zimowy epizod nie potrwa długo – już po weekendzie temperatury mają zacząć stopniowo rosnąć. Jednak przez kilka dni musimy przygotować się na powrót czapek, rękawiczek i skrobania szyb o poranku. Warto także zachować ostrożność na drogach i śledzić bieżące komunikaty pogodowe.
Choć marzec zakończył się ciepło, kwiecień powita nas chłodnym prysznicem – dosłownie i w przenośni. Zimowe warunki powrócą przynajmniej na kilka dni, przypominając nam, że wiosna w Polsce bywa kapryśna. Przed nami krótki, ale intensywny powrót mrozu i śniegu, który zaskoczy nie tylko przyrodę, ale i nas samych.