Spis treści
Co nas czeka?
Przez ostatnie dni przeważały niże, fronty atmosferyczne, przelokowane chmury, lokalne burze i umiarkowana temperatura – zazwyczaj w okolicach 15-20 °C. Ale już od piątku zacznie się ocieplać: temperatury sięgną 22-25 °C, a w weekend nawet 25-30 °C — przy niemal bezchmurnym niebie. Warto przy tym podkreślić, że taka pogoda w połowie września to rzadkość w naszym klimacie – zapowiada się jedno z najgorętszych zakończeń lata, jakie możemy pamiętać.
Przyczyny i przebieg
Za zmianę odpowiadać będzie potężny antycyklon ulokowany w rejonie Morza Czarnego. To on sprowadzi z południa bardzo ciepłe, zwrotnikowe masy powietrza w głąb Polski. W piątek nastąpi przełom — rozpocznie się napływ cieplejszego powietrza, a kulminacja nastąpi w weekend, kiedy temperatury znacząco przekroczą normę.
Natomiast zmiana nie będzie trwała wiecznie. Już w poniedziałek nad północno-zachodnią część kraju ma się przesunąć front atmosferyczny, który przyniesie ochłodzenie, deszcze i lokalne burze. W kolejnych dniach upał zostanie wyparty, szczególnie we wschodnich regionach. Temperatura spadnie do mniej więcej 15-17 °C w ciągu dnia.
Co to oznacza dla nas?
-
Aktywność na świeżym powietrzu – to świetna okazja, by skorzystać z ostatnich ciepłych dni: spacer, rower, ognisko czy nawet wyjście nad wodę.
-
Uwaga na słońce – silne promieniowanie, ryzyko przegrzania, konieczność ochrony skóry oraz nawodnienia.
-
Przygotowanie na zmienną pogodę – miejmy pod ręką ubranie na chłodniejsze wieczory i w razie frontu – pelerynę lub parasol.
Choć kalendarzowe lato dobiega końca, aura przypomni nam wakacyjne dni: słońce, gorąco i błękitne niebo. Fala upałów będzie wyjątkowa — temperatury sięgną nawet 30 °C, czyli aż o 10 stopni więcej niż zwykle o tej porze roku. Jednak zanim się rozsmakujemy w tej pogodzie, warto pamiętać, że wraz z początkiem nowego tygodnia nadejdzie ochłodzenie i powrót bardziej typowej wrześniowej pogody. Warto więc maksymalnie wykorzystać te ciepłe dni – dla zdrowia i przyjemności.