Wracam z feedbackiem! Będę wdzięczny za feedback ASAP! Widziałeś mój feedback? Tak, znany i lubiany feedback to jedno z najpopularniejszych narzędzi w korpoświecie. Każdy czeka na akcept briefu, ciepłe słowa albo wręcz nie może doczekać się konstruktywnej krytyki, którą obrzuci współpracownika. Feedback ma naprawiać, uczyć i usprawniać komunikację w zespołach – ale czy faktycznie tak jest w praktyce?
Spis treści
Feedback – czyli co?
Feedback ma mieć pozytywny wpływ i napędzać siłę w zespole. Problem tylko w tym, że niekażdy tak go postrzega – i tu zaczynają się problemy. Należy więc w ogóle zrozumieć, czym feedback jest. Nasz autor, Piotr, wyjaśnia. Bloger prowadzi stronę Highlab już ponad 10 lat i jest to źródło użytecznej wiedzy z zakresu nowej technologii, gadżetów ale też współczesnego społeczeństwa, które mocno koncentruje się wokół korporacyjnego stylu życia.
Feedback to po prostu informacja, która dotyczy osoby lub sytuacji. W strukturze firmy ma być obiektywna i wpłynąć pozytywnie nie działania, procesy i komunikację. Nie ma tu miejsca na sentymenty, uprzedzenia czy faworyzację. Osoba dająca feedback skupia się na takich aspektach, jak – co mój współpracownik powinien robić, czego nie powinien i co powinien kontynuować. Pracodawca czy współpracownik nie czeka na kilka suchych słów, które napiszemy odbębniając zadanie. Feedback ma wnosić coś do życia firmy i naszej pracy. Jego cel to usprawnianie i szczerość, a nie odhaczenie zadania.
Jak dawać feedback?
Feedback w firmie jest kompletnie bezużyteczny? To z pewnością wynik tego, że nikt nie uczy jak go dawać. Dlatego wypowiadamy się bez jakiegoś większego wpływu na pracę naszych kolegów. Jak dawać dobry feedback? Tu znów sięgamy do poradnika Piotra.
Przede wszystkim feedback nie może być spontaniczną akcją, do której nie jesteśmy przygotowani. To wynik naszych obserwacji. Dlatego warto notować spostrzeżenia, uwagi i osiągnięcia. To pomoże nam później zebrać feedback i faktycznie wymienić rzeczywiste uwagi. Jeżeli przygotujemy się w ten sposób, to będziemy w stanie dawać przykłady. Jedno zdanie, niczym nie udowodnione, nie będzie stanowiło dobrego elementu feedbacku. Warto przytoczyć konkretne sytuacje, błędy czy sukcesy – opisać je w szczegółach i umieć pokazać ich miejsce na osi czasu.
Ostatnim, kluczowym elementem jest ocena. Mamy już listę pozytywów czy negatywów – jakie miały w ogóle znaczenie? Musimy umieć określić jak wpłynęły na życie firmy, relacje i pracę. Jakie miały konsekwencje? Gdy podamy przykłady, to wiarygodność feedbacku znacząco wzrośnie. Może to zmotywować współpracownika czy szefa do zmiany lub do kontynuowania jego dobrej pracy.
Feedback jako źródło konfliktu w korporacji
Feedback może być śmiało określony jako jedno z najważniejszych narzędzi komunikacji w firmie. Niestety komunikacja to często najbardziej kulejący element w środowisku pracy. Każdy z pracowników robi to, co ma robić, najlepiej jak się da. Jednak nadal coś nie gra. To dlatego, że albo w ogóle ze sobą nie rozmawiamy, albo rozmawiamy zupełnie bez sensu. W zespołach często panuje zasada – kto krzyczy głośniej. Chętnie dajemy negatywny feedback, a ten który otrzymamy – zupełnie olewamy. Konflikt narasta, a my podsycamy go kolejnymi opiniami, mocno naszpikowanymi uprzedzeniem i niechęcią.
To działa również w drugą stronę. W biernych zespołach ludzie słodzą sobie jałowymi opiniami lub ograniczają je do krótkich komunikatów. Z zewnątrz wszystko wygląda pięknie, ale rzeczywiście nasza praca, progress czy atmosfera stoją w miejscu. Nikt nie rośnie, nikt nie uczy się niczego nowego, wszystko jest pięknie, ale jakoś tak stoi w miejscu.
Artur, nasz autor z serwisu Biznesomania, to zaangażowany entuzjasta biznesu – i to takiego z łatwym i korzystnym startem. W swoim wpisie dotyczącym konfliktów w organizacjach, wyróżnia kilka ich sposobów na rozwiązywanie ich. Moim zdaniem te sposoby mają ścisły związek z feedbackiem. Artur wspomina m.in. o metodzie unikania. Czasami warto coś przemilczeć ,ale często to, czego nie mówimy czy piszemy, tylko pogłębia konflikt. Mamy również tendencję do niekorzystnych kompromisów – nie chce nam się walczyć o swoje czy rozwijać feedbacku, więc godzimy się na ugodę, ale sami na niej tracimy.
Jeszcze innym sposobem, choć moim zdaniem i źródłem, jest rywalizacja. Tu też feedback jest rewelacyjnym narzędziem. Prześcigamy się w wytykaniu swoich wad i błędów, ale nie z intencją polepszenia pracy, a wygrania. Pracodawca i zespół są wtedy świadkami walki na słowa – niby wszystko robione jako ,,feedback’’, a jednak to czcze potyczki słowne.
Komunikacja to klucz do produktywnej współpracy. Nie wykorzystujmy feedbacku jako modnego słowa, które może przemyć nasze emocje czy uprzedzenia, ale jako narzędzie usprawniające dialog i wpływające pozytywnie na organizację. Więc następnym razem, gdy ktoś poprosi nas o feedback, zróbcie to tak, jak sami chcielibyście być ocenieni.